Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dai-bosatsu toge. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dai-bosatsu toge. Pokaż wszystkie posty
piątek, 30 marca 2012
KATAOKA CHIEZŌ – „ojciec chrzestny” kina samurajskiego
Urodzony 30 marca 1903 roku, zmarł niemal dokładnie 80 lat później – 31 marca 1983. Jego prawdziwe imię i nazwisko to Masayoshi Ueki, natomiast Chiezō KATAOKA to jego pseudonim artystyczny, którego japońska pisownia wygląda następująco: 片岡千恵蔵
Chiezō KATAOKA to japoński aktor i producent filmowy, którego 50-letni dorobek artystyczny stanowi ponad 300 filmów. W większości są to filmy jidaigeki, głównie samurajskie. Nie chodzi jednak o ich ilość, a raczej o znaczenie, jakie filmy z udziałem Kataoki miały dla rozwoju gatunku tego gatunku, gdyż jego filmowe dokonania wywarły znaczący wpływ zarówno na treść, jak i formę japońskich filmów historycznych - przez bardzo długi okres czasu, bo począwszy od lat 30-tych, aż po lata 70-te XX wieku.
Chiezō wychowywał się w Tokio, gdzie już jako dziecko praktykował w grupie teatralnej kabuki. Karierę w filmie rozpoczął w roku 1927, w wytwórni Makino Film Productions, jednak wkrótce utworzył własne niezależne studio Chiezō Productions - bowiem zamierzał nie tylko grać w filmach, ale również mieć wpływ na ich kształt artystyczny oraz przesłanie, daleko wykraczające poza dostarczanie prostej rozrywki. W tym celu znacznie wzbogacił repertuar granych przez siebie postaci: nie ograniczał się do klasycznych „samurajów-wojowników”, ani do „samurajów-sztywniaków”, czyli możnowładców i różnych oficjeli, lecz poszerzył tę gamę o typ „samurajów-wieśniaków”, „samurajów-przebierańców” (np. w roli detektywów lub zamaskowanych mścicieli), wynędzniałych i cynicznych roninów. Kataoka grał również postacie wywodzące się z innych klas społecznych, np. zbuntowanych chłopów (np. Chuji Kunisada), nonszalanckich gangsterów yakuza (np. Jirochō no Fuji), a nawet pospolitych włóczęgów. Kreowanym przez siebie postaciom nadawał bardziej „ludzki” wymiar, przydając im cechy tak „pospolite”, jak nieporadność czy nieudolność, podstępność czy przebiegłość, poczucie strachu czy beztroskiego humoru itp.
Wymowa filmów Kataoki ma często zacięcie krytyczno-satyryczne, choć nie wahał się nawet ocierać o lirykę i sentymentalizm; eksperymentował również z samurajskim filmem … muzycznym (The Singing Lovebirds, 1939).
Wytwórnia filmowa Kataoki działała samodzielnie do roku 1937, kiedy stała się częścią innej, większej, Nikkatsu. U niego rozpoczynali swoją karierę tacy reżyserzy jak Hiroshi INAGAKI i Mansaku ITAMI. Niestety, większość filmów zrealizowanych przez ten nowatorski team twórczy przed rokiem 1945, nie przetrwała zawieruchy wojennej lub została zniszczona później, przez amerykańskich cenzorów okupacyjnych. Ocalały nieliczne ich dzieła, jednak pozostała ich większość jest znana wyłącznie z tytułów i relacji, a niektóre z ocalałych fragmentów.
Wybrane filmy, charakterystyczne dla tego okresu:
(1931) 瞼の母 Banba no Chutarō: Mabuta no haha | In Search of Mother a.k.a. Memories of Mother (Hiroshi INAGAKI)
(1932) 旅は青空 Tabi wa aozora | Travels under the Blue Sky (Hiroshi INAGAKI)
(1932) 国士無双 Kokushi musō | The Peerless Patriot (Mansaku ITAMI)
(1936) 赤西蠣太 Akanishi Kakita | Capricious Young Man (Mansaku ITAMI)
(1939) 鴛鴦歌合戦 Oshidori utagassen | Singing Lovebirds a.k.a. Samurai Musical (Masahiro MAKINO)
(1942) 維新の曲 Ishin no kyoku | lit.: Restoration Song (Kiyohiko USHIHARA)
(1942) 独眼龍政宗 Doku-ganryu Masamune | Hawk of the North (Hiroshi INAGAKI)
(1944) 土俵祭 Dohyo matsuri | Sumo Festival (Santaro MARUNE)
(1939 - reż. Masahiro MAKINO)
鴛鴦歌合戦
Oshidori utagassen
Singing Lovebirds a.k.a. Samurai Musical
(1944 - reż. Santaro MARUNE)
土俵祭
Dohyo matsuri
Sumo Festival
Natychmiast po zniesieniu amerykańskiego zakazu produkcji filmów samurajskich, Chiezō Kataoka przystąpił do nadrabiania zaległości w dziedzinie jidaigeki. W tym czasie był już nie tylko aktorem, ale zasiadał również w radzie programowej wytwórni Toei, specjalizującej się w filmach tego gatunku. Ponownie przywołano na ekran wielkie tematy, takie jak Chushingura (Akō rōshi), Daibosatsu tōge (Souls in the Moolight), krwawe rozrachunki z okresu Bakumatsu (korpus Shinsengumi). Reżyserzy tworzyli nowe filmowe wzorce tych wydarzeń, a Kataoka wizerunki postaci biorących w nich udział. Wszystko to było później wielokrotnie powielane przez innych twórców filmów jidaigeki.
W latach 50-tych, już jako aktor w pełni dojrzały, Chiezō Kataoka owocnie współpracował z reżyserami Tomu UCHIDĄ i Eiichi KUDŌ, realizując z nimi kilkanaście niezapomnianych filmów.
(1950) 俺は用心棒 Ore wa yojinbō | I Am a Bodyguard (Hiroshi INAGAKI)
(1950) 千石纏 Sengoku matoi | (Masahiro MAKINO)
(1951) 八つ墓村 Yatsu haka-mura (Sadaji MATSUDA)
(1952) 赤穂城 Akō-jō (Ryo HAGIWARA)
(1952) 続赤穂城 Zoku Akō-jō (Ryo HAGIWARA)
(1953) 宮本武蔵 金剛院の決闘 Miyamoto Musashi - Kongoin no kettō (Daisuke ITO)
(1953) 女間者秘聞 赤穂浪士 Onna kanja hibun: Akō rōshi (Yasushi SASAKI)
(1953) 大菩薩峠 甲賀一刀流の巻 Daibosatsu Tōge (Kunio WATANABE)
(1953) 大菩薩峠 第二部 壬生と島原の巻 三輪神杉の巻 Daibosatsu Tōge - Dai-ni-bu: Mibu to Shimabara no maki; Miwa kamisugi no maki (Kunio WATANABE)
(1953) 大菩薩峠 第三部 竜神の巻 間の山の巻 Daibosatsu Tōge - Dai-san-bu: Ryûjin no maki; Ai no yama no maki (Kunio WATANABE)
(1954) 新選組鬼隊長 Shinsengumi oni-taichō | The Last of Samurai (Toshikazu KŌNO)
(1955) 血槍富士 Chiyari Fuji | Bloody Spear at Mount Fuji (Tomu UCHIDA)
(1956) 赤穂浪士 天の巻 地の巻 Akō Rōshi: Ten no Maki, Chi no Maki (Sadatsugu MATSUDA)
(1956) 三っ首塔 Mitsu-kubi-tō| Three Heads Tower (Tsuneo KOBAYASHI)
(1956) 逆襲獄門砦 Gyakushu gokumon tōride | Rebellion from Below (Tomu UCHIDA)
(1957) 大菩薩峠 Dai-bosatsu tōge | Souls in the Moonlight 1 (Tomu UCHIDA)
(1958) 大菩薩峠 完結篇 Daibosatsu tōge - Dai ni bu | Souls in the Moonlight 2 (Tomu UCHIDA)
(1958) 紫頭巾 Murasaki zukin | The Though in a Purple Hood (Hideaki ONISHI)
(1958) 浅間の暴れん坊 Asama no abarenbō| Free Spirit of Asama (Toshikazu KŌNO)
(1959) 大菩薩峠 完結篇 Daibosatsu tôge - Kanketsu-hen | Souls in the Moonlight 3 (Tomu UCHIDA)
(1959) 血闘水滸伝 怒濤の対決 Kettō suikoden: Dotō no taiketsu | The River of Fury (Yasushi SASAKI)
(1959) 浪花の恋の物語 Naniwa no koi no monogatari | Chikamatsu’s Love in Osaka (Tomu UCHIDA)
(1959) 忠臣蔵 桜花の巻 菊花の巻 Chushingura: ouka no maki, kikka no maki | The Great Avengers (Sadatsugu MATSUDA)
(1959) 蜘蛛の巣屋敷 お役者文七捕物暦 Oyakusha Bunshichi Torimono Koyomi Kumo no Su Yashiki (Tadashi SAWASHIMA)
(1960) 酒と女と槍 Sake to onna to yari | The Master Spearman (Tomu UCHIDA)
(1960) 維新の篝火 Yoto monogatari: Hana no Yoshiwara hyaku-nin giri | Hero of the Red Light District (Tomu UCHIDA)
(1960) 壮烈新選組 幕末の動乱 Shoretsu shinsengumi - bakumatsu no doran (Yasushi SASAKI)
(1961) 赤穂浪士 Akō rōshi (Sadatsugu MATSUDA)
(1963) 地獄命令 Jigoku meirei | Orders from Hell (Shigehirō OZAWA)
(1963) 十三人の刺客 Jūsan-nin no shikaku | The Thirteen Assassins (Eiichi KUDŌ)
(1964) 大勝負 Dai satsujin | The Great Battle (Eiichi KUDŌ)
(1950 - reż. Hiroshi INAGAKI)
俺は用心棒
Ore wa yojinbō
I Am a Bodyguard
(1952 - reż. Ryō HAGIWARA)
赤穂城
Akō-jō
Castle of Revenge
(1954 - reż. Toshikazu KŌNO)
新選組鬼隊長
Shinsengumi oni-taichō
The Last of Samurai
(1953 - reż. Kunio WATANABE)
大菩薩峠
Daibosatsu tōge
大菩薩峠 第二部 壬生と島原の巻 三輪神杉の巻
Daibosatsu tôge - dai-ni-bu: Mibu to Shimabara no maki; miwa kamisugi no maki
大菩薩峠 第三部 竜神の巻 間の山の巻
Daibosatsu tôge - dai-san-bu: Ryûjin no maki; Ai no yama no maki
(1955 - reż. Tomu UCHIDA)
血槍富士
Chiyari Fuji
Bloody Spear at Mount Fuji
(1956 - reż. Tomu UCHIDA)
逆襲獄門砦
Gyakushu gokumon toride
Rebellion from Below
(1956 - reż. Sadatsugu MATSUDA)
赤穂浪士 天の巻 地の巻
Akō Rōshi: Ten no Maki, Chi no Maki
(1958 - reż. Hideaki ONISHI)
紫頭巾
Murasaki zukin
The Though in a Purple Hood
(1958 - reż. Toshikazu KŌNO)
浅間の暴れん坊
Asama no abarenbō
Free Spirit of Asama
(1959 - reż. Yasushi SASAKI)
血闘水滸伝 怒濤の対決
Kettō suikoden: Dotō no taiketsu
The River of Fury
(1957, 1958, 1959 - reż. Tomu UCHIDA)
大菩薩峠 Dai-bosatsu tōge | Souls in the Moonlight 1
大菩薩峠 完結篇 Daibosatsu tôge - Dai ni bu | Souls in the Moonlight 2
大菩薩峠 完結篇 Daibosatsu tôge - Kanketsu-hen | Souls in the Moonlight 3
(1959 - reż. Tomu UCHIDA)
浪花の恋の物語
Naniwa no koi no monogatari
Chikamatsu’s Love in Osaka
(1959 - reż. Sadatsugu MATSUDA)
忠臣蔵 桜花の巻 菊花の巻
Chushingura: ouka no maki, kikka no maki
The Great Avengers
(1960 - reż. Tomu UCHIDA)
酒と女と槍
Sake to onna to yari
The Master Spearman
(1960 - reż. Tomu UCHIDA)
維新の篝火
Yoto monogatari: Hana no Yoshiwara hyaku-nin giri
Hero of the Red Light District a.k.a. Killing in Yoshiwara
(1960 - reż. Yasushi SASAKI)
壮烈新選組 幕末の動乱
Shoretsu shinsengumi - bakumatsu no doran
(1961 - reż. Sadatsugu MATSUDA)
赤穂浪士
Akō rōshi
(1963 - reż. Eiichi KUDŌ)
十三人の刺客
Jūsan-nin no shikaku
The Thirteen Assassins
(1964 - reż. Eiichi KUDŌ)
大勝負
Dai satsujin
The Great Battle
W latach 1950-1962 Chiezō Kataoka przywołał na filmowy ekran legendarną postać Tōyama no Kin-san, wytatuowanego samuraja-detektywa, znanego wcześniej ze sztuk teatru kabuki.
Było to 17 pełnometrażowych produkcji dla wytwórni Toei. Oto wybrane filmy z tego cyklu:
(1955) 喧嘩奉行 Kenkabugyō (Yasushi SASAKI)
(1955) 荒獅子判官 Arajishi hangan (Yasushi SASAKI)
(1957) はやぶさ奉行 Tōyama no Kin-san: hayabusa bugyō | The Falcon Magistrate (Kinnosuke FUKADA)
(1958) 火の玉奉行 Tōyama no Kin-san: hinotama bugyō | Fireball Magistrate (Kinnosuke FUKADA)
(1959) 江戸っ子判官とふり袖小僧 Tōyama no Kin-san Edokko Hangan to Furisode Kozo | The Edo Official and Apprentice)
(1959) たつまき奉行 Tōyama no Kin-san: tatsumaki bugyō | Whirlwind Magistrate (Masahiro MAKINO)
(1960) 御存じいれずみ判官 Tōyama no Kin-san: Gozon-ji irezumi hangan | The Official with Tattoo (Yasushi SASAKI)
(1961) さいころ奉行 Tōyama no Kin-san: saikoro bugyō (Kōkichi UCHIDE)
(1962) さくら判官 Tōyama no Kin-san: sakura hangan | The Cherry Blossom Magistrate (Shigehiro OZAWA)
(1951 - reż. Masahiro MAKINO)
女賊と判官
Nyozoku to hangan
(1955 - reż. Yasushi SASAKI)
荒獅子判官
Arajishi hangan
(1955 - reż. Yasushi SASAKI)
喧嘩奉行
Kenkabugyō
(1957 - reż. Kinnosuke FUKADA)
海賊奉行
Kaizoku bugyō
(1960 - reż. Yasushi SASAKI)
御存じいれずみ判官
Tōyama no Kin-san: Gozon-ji irezumi hangan
The Official with Tattoo
(1961 - reż. Kōkichi UCHIDE)
さいころ奉行
Tōyama no Kin-san: saikoro bugyō
Od połowy lat 60-tych, w ostatnim już okresie swej działalności artystycznej, Kataoka odstąpił od kreowania wiodących ról w filmach, natomiast grając epizody wspomagał aktorów „samurajskich” młodszego pokolenia, takich jak Hashizo OKAWA, Hiroki MATSUKATA, Tomisaburo WAKAYAMA czy Kinnosuke NAKAMURA. Kilka filmów samurajskich z jego częściowym udziałem:
(1965) 宮本武蔵 巌流島の決斗 Miyamoto Musashi: Ganryû-jima no kettō (Tomu UCHIDA)
宮本武蔵 巌流島の決斗 [Miyamoto Musashi: Duel at Ganryu Isle]
(1969) 賞金稼ぎ Shōkin kasegi | Killer's Mission | Szpieg szoguna (Shigehirō OZAWA)
(1979) 真田幸村の謀略 Sanada Yukimura no bouryaku | Renegade Ninjas a.k.a. Shogun Assassins | Zabić szoguna! (Sadao NAKAJIMA)
(1965 - reż. Tomu UCHIDA)
宮本武蔵 巌流島の決斗
Miyamoto Musashi: Ganryū-jima no kettō
Miyamoto Musashi: Duel at Ganryu Isle
(1969 - reż. Shigehirō OZAWA)
賞金稼ぎ
Shōkin kasegi
Killer's Mission
Szpieg szoguna
(1979 - reż. Sadao NAKAJIMA)
真田幸村の謀略
Sanada Yukimura no bouryaku
Renegade Ninjas a.k.a. Shogun Assassins
Zabić szoguna!
***************************************************************************************
Pisząc ten artykuł wykorzystałem wiele informacji z materiału opublikowanego przez Paghat the Ratgirl dla Weird Wild Realm oraz z biografii zamieszczonej w anglojęzycznej wikipedii.
***************************************************************************************
Filmy z Chiezō Kataoka są raczej trudno dostępne, jednak przy odrobinie wysiłku można ich odnaleźć całkiem sporo:
• Trzyczęściowy cykl Dai-bosatsu tōge | Souls in the Moonlight 1-3 (Tomu UCHIDA) jest do nabycia w Samurai DVD
• W amerykańskim Amazonie są aktualnie dostępne 2 filmy z udziałem Kataoki:
The Godfather of Japan: Final Chapter (DVD) aka Japanese Godfather: Conclusion
oraz Renegade Ninjas [VHS]
• Poprzez Amazon niemiecki można nabyć film 13 Assassins - Das Original (OmU) w reżyserii Eiichi'ego KUDŌ. Film ten to pierwowzór z roku 1964, na bazie którego reżyser Takaashiego MIIKE, nakręcił niedawno własny film o takim samym tytule. Ten sam film, tyle że w wersji z napisami angielski, zapowiedziany jest przez Amazon amerykański w czerwcu 2012 13 Assassins (The Thirteen Assassins)
• Na Amazonie francuskim dostępnych jest 6 tytułów (z napisami francuskimi) – są to 3 filmy w reżyserii Tomu UCHIDY i 3 tytuły Eiichi'ego KUDŌ:
Meurtre à Yoshiwara / Le détroit de la faim / Le mont Fuji et la lance ensanglantée - Coffret 4 DVD
Eiichi Kudo : les treize tueurs / Le grand attentat / Les onze guerriers du devoir - Coffret 3 DVD
• Film „Zabić szoguna” z roku 1979 zostanie wkrótce wydany w Polsce – jest to jeden z ostatnich filmów z udziałem tego aktora
• Kilkadziesiąt filmów z udziałem Kataoki zostało wydanych na DVD w edycjach japońskich, (niestety, w większości bez jakichkolwiek napisów). Możliwe są do nabycia poprzez japoński Amazon oraz inne tamtejsze sklepy wysyłkowe, np.:
CDJAPAN - Chiezo Kataoka
YESASIA - Chiezo Kataoka
• Niektóre filmy z udziałem Chiezō Kataoki można odnaleźć w sieci, jak również angielskie napisy do nich ...
czwartek, 29 kwietnia 2010
Dai-bosatsu toge - Sword of Doom - MIECZ ZAGŁADY
Omawianie filmów zacznę nieco przekornie - wcale nie od jednego z filmów przy opracowaniu których brałem ostatnio udział (ich lista we wcześniejszym poście), lecz odniosę się do filmu wypuszczonego ostatnio na polski rynek przez wydawnictwo BLINK. Uczynię tak z dwóch powodów: po pierwsze dlatego, iż oceniam ten film jako wybitny i znaczący dla rozwoju kinematografii światowej i w związku z tym uważam, że powinien on być polskiej publiczności odpowiednio przedstawiony, po drugie dlatego, że napisanej przez siebie recenzji nie byłem w stanie umieścić nigdzie indziej, a to ze względu na ograniczoność miejsca przeznaczonego na takie sprawy. A przecież warto i jest o czym pisać …
Film Kihachiego OKAMOTO z roku 1965 o japońskim tytule Dai-bosatsu toge jest dobitnym przykładem twórczości filmowej takiego rodzaju, jaka powstawała z przeznaczeniem przede wszystkim na rynek krajowy, czyli dla widza obznajmionego z realiami historycznymi oraz kontekstem kulturowym prezentowanego dzieła. Niektóre z takich dzieł, czasami celowo, (np. ze względu na ich wybitne walory), lecz chyba częściej na skutek zbiegu okoliczności, prezentowane są kręgowi odbiorców szerszemu niż rodzimy, jednak wówczas – o ile trafiają one do nie przygotowanej odpowiednio publiczności filmowej – mają prawo budzić konsternację wynikającą z niezrozumienia, częściowego zrozumienia lub nawet opacznego zrozumienia ich treści. Z sytuacją taką będziemy teraz mieli do czynienia coraz częściej, choćby w rezultacie nieograniczonego już niemal dostępu do obfitego dorobku kultury światowej, do czego wydatnie przyczynia się Internet, ale także dzięki możliwość nabywania różnorakich filmów poprzez rozbudowaną międzynarodową sieć sprzedaży wysyłkowej. W takich przypadkach mamy jednak raczej do czynienia z problemami odbioru indywidualnego, za które przecież nikt nie weźmie odpowiedzialności. Nieco gorzej, kiedy jakieś wydawnictwo decyduje się na zakup licencji na rozpowszechnianie egzotycznego tytułu, po czym – po zaledwie pobieżnym opracowaniu rodzimej wersji językowej - udostępnienia go szerokiej acz niezbyt przygotowanej publiczności, rzucając ją od razu na głęboką wodę, nie tylko bez sprawdzenia jej umiejętności pływania, ale i bez wskazania gdzie można znaleźć koła ratunkowe.
Obawiam się, że tak właśnie może być w przypadku filmu Miecz zagłady Kihachiego Okamoto.
Film ten prawdopodobnie porazi nieprzygotowanego widza jako doświadczenie absurdalnej przemocy, podążającej śladem nihilistycznego japońskiego szermierza, poczynając od pozornie niczym nie uzasadnionego zamordowania przez niego bezbronnego starego człowieka, aż do scen finałowych, które wyglądają jak próba unicestwienia ludzkości przez szaleńca, kiedy szermierz ów, w stanie jakowejś ekstazy, dokonuje pogromu niezliczonej armii napastników, najpierw urojonych, a później realnych.
Film jest wielowątkowy i niemal każdy z nich wymagałby dodatkowego objaśnienia, natomiast całość filmowego obrazu oraz jego przesłanie domagają się jakichś komentarzy.
Z racji tego, że film ten uważam za wybitny i znaczący, i to nie tylko dla kinematografii japońskiej, spróbowałem czegoś takiego dokonać.
Najpierw ogólna uwaga odnośnie wątków historycznych, stanowiących szersze tło dla dramatycznych wydarzeń jednostkowych pokazanych w tym filmie. Jego dość zawiła akcja jest umiejscowiona w latach 60tych XIX wieku, w okresie zwanym Bakumatsu, etapie schyłkowym szogunatu Tokugawów. Ten niezwykle dramatyczny okres charakteryzował się znaczną dezintegracją japońskiego społeczeństwa, rozdartego na krwawo zwalczające się stronnictwa – jedno z nich pragnęło zachować dotychczasowy układ sił politycznych, natomiast drugie dążyło do przywrócenia autorytetu władzy cesarskiej oraz do wypędzenia z kraju intruzów-cudzoziemców. To niechlubny okres historii Japonii, wypełniony politycznymi morderstwami, dokonywanymi przez obydwie strony - i to nie tylko przez zdegenerowane indywidua, ale również przez grupy paramilitarne przynależne do fanatycznych frakcji; w tym filmie jedną z nich jest grupa Shinchogumi, która przygotowuje szereg morderstw politycznych i dla której bohater filmu stanowi cenny nabytek ze względu na swoje niesamowite umiejętności szermiercze.
Do charakterystyki tego okresu należał również fakt pojawienia się wówczas wielu ambitnych jednostek, wcale niekoniecznie wywodzących się z warstwy samurajskiej (takich np. jak Hachiro Kiyokawa, czy Isami Kondo), które usiłowały wykorzystać powstały zamęt społeczny dla zrobienia kariery osobistej, niekoniecznie kierując się przesłankami ideowymi, lecz po prostu sprzedając swe umiejętności jednej lub drugiej stronie konfliktu. Trafiały się również jednostki wyraźnie psychopatyczne – takie właśnie jak główny bohater naszego filmu, czyli Ryunosuke Tsukue – dla których już sama okazja do zabijania mieczem stanowiła źródło przyjemności, trudnej do zrozumienia przez przeciętnego śmiertelnika satysfakcji.
To tyle na temat podłoża historycznego w ramach krótkiej recenzji. Osobom, które chciałyby bliżej poznać ten niezwykły okres, warto polecić książkę Romulusa Hillsborougha pt. Shinsengumi. Ostatni wojownicy szoguna, wydaną przez Dom Wydawniczy BELLONA w roku 2005, w której ten okres, frakcje, grupy i historyczne postacie opisane są bardzo szczegółowo. Zapoznanie się z powyższą lekturą pozwoli rozpoznawać te z nich, które zostały zobrazowane w tymże filmie, takie jak Isami Kondo, czy Kamo Serizawa, ale przede wszystkim ułatwi zrozumienie motywów ich postępowania. Kilka spośród historycznych postaci tego okresu bardzo przypominało swą postawą naszego fikcyjnego bohatera, któremu nie brak było rzeczywistych pierwowzorów. Znajomość tej lektury może również się przydać w związku z planami wydania w Polsce filmu Yojiro TAKITY pt. Gdy dobyto ostatni miecz z roku 2003 (tyt.ang. When The Last Sword Is Drawn, tyt. jap. Mibu gishi den), który dotyczy tego samego okresu historii Japonii, tych samych frakcji, grup i ludzi oraz związanych z nimi wydarzeń.
W filmie Miecz zagłady (którego tytuł angielski, The Sword of Doom, powinien być raczej przełożony jako Miecz przeznaczenia) wątki melodramatyczne oraz związane z nimi przesłania moralne są znacznie lepiej rozwinięte niż wątki polityczne.
Fabuła koncentruje się na cynicznym i parającym się krwawą robotą roninie, który jest wcieleniem zła i okrucieństwa. W tę demoniczną postać wcielił się wybitny aktor Tatsuya Nakadai, tworząc chyba jedną z najwybitniejszych ról w swoim obszernym, bo liczacym ponad sto filmów repertuarze; widz polski zna tego aktora przede wszystkim z wyśmienitych ról w filmach Harakiri i Bunt. Postać jaką Nakadai zagrał w Mieczu zagłady mrozi krew w żyłach i często jest aż bolesna do oglądania – jego twarz, a właściwie to język jego całego ciała wyrażają cynizm i okrucieństwo; jedyne przebłyski uciechy w jego martwych oczach pojawiają się jedynie wtedy, gdy zabija. Niewiele wiemy o jego przeszłości poza tym, że pomimo jego wysokich umiejętności szermierczych został usunięty ze szkoły kendo/kenjutsu, prawdopodobnie na skutek mocno niewłaściwego postępowania. Naszego antybohatera poznajemy w momencie kiedy zabija bez powodu starego człowieka, a następnie gdy wykorzystuje seksualnie Ohamę (aktorka Michiko ARATAMA), żonę jednego ze swoich szermierczych konkurentów, po czym – pomimo złożonej obietnicy - zabija jej męża drewnianym mieczem bokken w trakcie zawodów szermierczych. Znikomym dla Ryunosuke usprawiedliwieniem może być fakt, że został do tego sprowokowany przez zazdrosnego i pragnącego pomścić hańbę zdrady małżeńskiej Bennojo, i raczej niewielkim odkupieniem winy zabójstwa może być fakt, że przygarnął jego wcześniej rozwiedzioną i wkrótce owdowiałą żonę oraz zapewnił utrzymanie ich dziecku. Dalsze życie Ryunosuke będzie już wypełnione ustawicznym zabijaniem, które stanie się właściwie jedyną treścią jego życia.
Pojawiają się w tym filmie także inne, melodramatyczne wątki, ściśle sprzężone z wydarzeniami, których złowieszczym współtwórcą bądź uczestnikiem był nasz socjopatyczny bohater. Składają się nań życiowe losy osieroconej Omatsu (aktorka Yoko NAITO), której to właśnie dziadka zabił Ryunosuke, i która została oddana przez swego przyszywanego wujka, złodziejaszka Shichibeia (aktor Ko NISHIMURA) pod opiekę bukieciarce, usiłującej sprzedać niewinność dziewczęcia miejscowemu lowelasowi, a kiedy się to nie udało - po prostu do burdelu. Dziewczę zakochuje się w międzyczasie młodym przystojnym Hyomie Utsukim (aktor Yuzo KAYAMA), który okazuje się być bratem człowieka zabitego podczas turnieju przez Ryunosuke i pragnącym go pomścić.
Dokonanie zemsty na Ryunosuke byłoby jednak dla Hyomy zbyt trudnym wyzwaniem. Jedyną osobą, która może go do tej walki odpowiednio przygotować (technicznie i psychicznie) jest nauczyciel kendo, Toranosuke Shimada (grany przez Toshiro MIFUNE). Sensei ów, będąc równie znakomitym co Ryunosuke mistrzem szermierki, stanowi absolutne przeciwieństwo charakterologiczne naszego głównego bohatera. W fantastycznej sekwencji, długiej i finezyjnie nakręconej w śnieżnej scenerii, poznajemy postawę psychiczną oraz umiejętności walki, jakie prezentuje ten pełen opanowania i dostojeństwa nauczyciel.
W międzyczasie Ryunosuke, wynajęty przez Serizawę Kamo, przywódcę grupy Shinchogumi, uczestniczy w kilku politycznych morderstwach, wykorzystując swój unikalny styl szermierki: mumio otonashi no kamae (postawa potulna, bez wyrazu). Niezwykle skuteczna, choć wyglądająca pozornie zwiotczale, pasywnie i bezwolnie - i przez to wprowadzająca w błąd przeciwników - oparta była o rewelacyjne wyczucie timingu (synchronizacji czasowej akcji i reakcji), pozwalając mu bez wysiłku eliminować oponentów. W końcu Ryunosuke zostaje wplątany w bratobójczy spisek, w którym ma odegrać rolę mordercy jednego z przywódców grupy zamachowców.
Finałowe sceny tego filmu są niezwykle ekspresyjną i niekończąca się sekwencją walk szermierczych; całe zło tkwiące w Ryunosuke dopada w końcu jego samego – w trakcie konfrontacji z pokrzywdzoną Omatsu nasz antybohater popada w obłęd i widzi na ścianach cienie wszystkich ofiar, które bezlitośnie pomordował. Bezskutecznie będzie rozcinać swym mieczem otaczające go parawany, aż do momentu kiedy te cieniste zjawy nie przerodzą się w rzeczywistych napastników. To, co później następuje, to jedna z najdłuższych i najlepiej nakręconych scen walki szermierczej, znakomita bitwa na miecze, która wydaje się nie mieć końca. Ryunosuke bezustannie i symbolicznie zabija niekończącą się liczbę przeciwników, tak jakby ta zacięta kontynuacja rzezi była w stanie kiedykolwiek uwolnić go od wroga wewnętrznego, ugasić jego własne pożądanie zabijania. Film kończy się stopklatką, która powinna uzmysłowić widzom, że droga obrana przez filmowego antybohatera nigdy nie dobiegnie końca, że nie sposób zabić wszystkich rzeczywistych czy urojonych przeciwników, natomiast zło i pasja tkwiące w naszym bohaterze wydają się być po prostu nieśmiertelne …
Parę zdań o samym filmie i jego twórcach.
Ekstremalna, choć mocno stylizowana przemoc obrazu Okamoto stanowi przejaw tego nurtu japońskiej twórczości filmowej, który była wyraźną inspiracją dla takich zachodnich twórców filmowych jak Sam Peckinpah, czy Sergio Leone. Film ten, zrealizowany w roku 1965 doskonale mieści się w trendzie antyheroicznych gatunków, jakie w tym czasie wypłynęły, zwłaszcza filmów gangsterskich oraz spaghetti westernów.
W swoim jednak gatunku, czyli tych japońskich filmów historycznych, dla których stosuje się nazwę chanbara, film ten nie był czymś szczególnie nowym - a jeśli nawet, to jedynie pod względem zagęszczenia ładunku zła emocjonalnego oraz zastosowania nowych środków ekspresji. Poprzedził go zresztą szereg innych, podobnych filmów, również takich, które powstały w oparciu o ten sam materiał źródłowy, czyli odcinkową powieść gazetową Kaizana NAKAZATO (1885-1944), która była publikowana przez ponad 30 lat (od roku 1913) pod tytułem Dai-bosatsu toge i już wcześniej doczekała się wielu inscenizacji, również filmowych. Film Miecz zagłady obejmuje zaledwie początkowy fragment tej powieści, której pełniejsze rozwinięcie można prześledzić w kilku trylogiach filmowych, autorstwa innych reżyserów, m.in Kunio Watanabe (1953), Tomu Uchidy (1957-59) lub Kenjiego Misumi i Kazuo Mori (1960-61).
Autor literackiego pierwowzoru ronina Ryunosuke, Kaizan Nakazato, który sam siebie uważał za ucznia literackiego Fiodora Dostojewskiego i Wiktora Hugo, pozostawał również pod wpływem idei chrześcijańskich i socjalistycznych. Konsekwentnie manifestował swą postawę pacyfistyczną począwszy od wojny rosyjsko-japońskiej w latach 1904-1905, a następnie podczas aktywności militarnej Japonii w latach 30tych i 40tych XX wieku. Powieść jego miała na celu pokazanie jak działa buddyjskie prawo karmiczne, głównie na przykładzie losów jej negatywnego bohatera, Ryunosuke Tsukue, jak również ukazanie w jak ogromnej mierze ścieżka zła, którą ten demoniczny bohater podążał, wytyczana była przez siły znajdujące się poza jego kontrolą. Stąd zresztą moja wcześniejsza sugestia, że film ten powinien raczej nosić polski tytuł "Miecz przeznaczenia".
Na zakończenie jeszcze parę uwag na temat niektórych artystycznych wartości tego filmu.
Epokę w jakiej film Miecz zagłady powstawał wyznaczały takie dzieła filmowe jak Tron we krwi (1957) Akiry Kurosawy czy Harakiri (1962) Masakiego Kobayashi. Większość obrazów samurajskich (a w owym czasie powstawało ich bardzo wiele) zdradzała tendencję do wyszukanej stylizacji walki, którą określa się jako szermierkę teatralną, dość mocno odbiegającą od szermierki rzeczywistej, bojowej. Na tym tle Miecz zagłady Kihachiego Okamoto w swoich licznych scenach walki: w pojedynku turniejowym Ryunosuke z Bunnojo, w sparringu podczas wizyty w szkole kendo Shimady, w bitwie stoczonej w śnieżnej scenerii, kiedy to Shimada dokonał pogromu grupy niedoszłych zamachowców, a zwłaszcza w apokaliptycznej walce finałowej - prezentuje swój nieco odmienny sposób przedstawienia scen szermierczych: dominuje w nich technika i precyzja cięć, ciągła zmiana perspektywy oraz świetna praca kamerzysty (Hiroshi MURAI).
Nie jest to jedyny film Kihachiego Okamoto o tematyce samurajskiej. Był on również twórcą innych filmów historycznych z podgatunku chanbara, takich jak: Warring Clans (1963), Samurai Assassin (1965), Kill! (1968), Red Lion (1969), Zatoichi Meets Yojinbo (1970), Jazz Daimyo (1986), czy wreszcie Vengeance For Sale (2001), które ten wybitny reżyser często dodatkowo ubarwiał swoistym satyrycznym humorem. Oczywiście nie był to jedyny gatunek filmowy w obszernej filmografii tego reżysera, którą można prześledzić choćby tutaj.
Autorem scenariusza do tego filmu był Shigenobu HASHIMOTO, legendarny współtwórca m.in. takich arcydzieł filmowych jak Rashomon (1950), Tron we krwi (1957), Ukryta forteca (1958) Akiry KUROSAWY, Harakiri (1962) i Bunt (1967) Masakiego KOBAYASHI, czy Samurajskie chorągwie (1969) Hiroshiego INAGAKI.
Twórcą świetnej muzyki do Miecza zagłady był artysta równie legendarny, Masaru SATO, który zilustrował swą muzyką ponad 200 japońskich filmów, wśród nich wiele nawet z tych nielicznych, które dotychczas zaprezentowano polskim fanom kina japońskiego.
Film Kihachiego OKAMOTO z roku 1965 o japońskim tytule Dai-bosatsu toge jest dobitnym przykładem twórczości filmowej takiego rodzaju, jaka powstawała z przeznaczeniem przede wszystkim na rynek krajowy, czyli dla widza obznajmionego z realiami historycznymi oraz kontekstem kulturowym prezentowanego dzieła. Niektóre z takich dzieł, czasami celowo, (np. ze względu na ich wybitne walory), lecz chyba częściej na skutek zbiegu okoliczności, prezentowane są kręgowi odbiorców szerszemu niż rodzimy, jednak wówczas – o ile trafiają one do nie przygotowanej odpowiednio publiczności filmowej – mają prawo budzić konsternację wynikającą z niezrozumienia, częściowego zrozumienia lub nawet opacznego zrozumienia ich treści. Z sytuacją taką będziemy teraz mieli do czynienia coraz częściej, choćby w rezultacie nieograniczonego już niemal dostępu do obfitego dorobku kultury światowej, do czego wydatnie przyczynia się Internet, ale także dzięki możliwość nabywania różnorakich filmów poprzez rozbudowaną międzynarodową sieć sprzedaży wysyłkowej. W takich przypadkach mamy jednak raczej do czynienia z problemami odbioru indywidualnego, za które przecież nikt nie weźmie odpowiedzialności. Nieco gorzej, kiedy jakieś wydawnictwo decyduje się na zakup licencji na rozpowszechnianie egzotycznego tytułu, po czym – po zaledwie pobieżnym opracowaniu rodzimej wersji językowej - udostępnienia go szerokiej acz niezbyt przygotowanej publiczności, rzucając ją od razu na głęboką wodę, nie tylko bez sprawdzenia jej umiejętności pływania, ale i bez wskazania gdzie można znaleźć koła ratunkowe.
Obawiam się, że tak właśnie może być w przypadku filmu Miecz zagłady Kihachiego Okamoto.
Film ten prawdopodobnie porazi nieprzygotowanego widza jako doświadczenie absurdalnej przemocy, podążającej śladem nihilistycznego japońskiego szermierza, poczynając od pozornie niczym nie uzasadnionego zamordowania przez niego bezbronnego starego człowieka, aż do scen finałowych, które wyglądają jak próba unicestwienia ludzkości przez szaleńca, kiedy szermierz ów, w stanie jakowejś ekstazy, dokonuje pogromu niezliczonej armii napastników, najpierw urojonych, a później realnych.
Film jest wielowątkowy i niemal każdy z nich wymagałby dodatkowego objaśnienia, natomiast całość filmowego obrazu oraz jego przesłanie domagają się jakichś komentarzy.
Z racji tego, że film ten uważam za wybitny i znaczący, i to nie tylko dla kinematografii japońskiej, spróbowałem czegoś takiego dokonać.
Najpierw ogólna uwaga odnośnie wątków historycznych, stanowiących szersze tło dla dramatycznych wydarzeń jednostkowych pokazanych w tym filmie. Jego dość zawiła akcja jest umiejscowiona w latach 60tych XIX wieku, w okresie zwanym Bakumatsu, etapie schyłkowym szogunatu Tokugawów. Ten niezwykle dramatyczny okres charakteryzował się znaczną dezintegracją japońskiego społeczeństwa, rozdartego na krwawo zwalczające się stronnictwa – jedno z nich pragnęło zachować dotychczasowy układ sił politycznych, natomiast drugie dążyło do przywrócenia autorytetu władzy cesarskiej oraz do wypędzenia z kraju intruzów-cudzoziemców. To niechlubny okres historii Japonii, wypełniony politycznymi morderstwami, dokonywanymi przez obydwie strony - i to nie tylko przez zdegenerowane indywidua, ale również przez grupy paramilitarne przynależne do fanatycznych frakcji; w tym filmie jedną z nich jest grupa Shinchogumi, która przygotowuje szereg morderstw politycznych i dla której bohater filmu stanowi cenny nabytek ze względu na swoje niesamowite umiejętności szermiercze.
Do charakterystyki tego okresu należał również fakt pojawienia się wówczas wielu ambitnych jednostek, wcale niekoniecznie wywodzących się z warstwy samurajskiej (takich np. jak Hachiro Kiyokawa, czy Isami Kondo), które usiłowały wykorzystać powstały zamęt społeczny dla zrobienia kariery osobistej, niekoniecznie kierując się przesłankami ideowymi, lecz po prostu sprzedając swe umiejętności jednej lub drugiej stronie konfliktu. Trafiały się również jednostki wyraźnie psychopatyczne – takie właśnie jak główny bohater naszego filmu, czyli Ryunosuke Tsukue – dla których już sama okazja do zabijania mieczem stanowiła źródło przyjemności, trudnej do zrozumienia przez przeciętnego śmiertelnika satysfakcji.
To tyle na temat podłoża historycznego w ramach krótkiej recenzji. Osobom, które chciałyby bliżej poznać ten niezwykły okres, warto polecić książkę Romulusa Hillsborougha pt. Shinsengumi. Ostatni wojownicy szoguna, wydaną przez Dom Wydawniczy BELLONA w roku 2005, w której ten okres, frakcje, grupy i historyczne postacie opisane są bardzo szczegółowo. Zapoznanie się z powyższą lekturą pozwoli rozpoznawać te z nich, które zostały zobrazowane w tymże filmie, takie jak Isami Kondo, czy Kamo Serizawa, ale przede wszystkim ułatwi zrozumienie motywów ich postępowania. Kilka spośród historycznych postaci tego okresu bardzo przypominało swą postawą naszego fikcyjnego bohatera, któremu nie brak było rzeczywistych pierwowzorów. Znajomość tej lektury może również się przydać w związku z planami wydania w Polsce filmu Yojiro TAKITY pt. Gdy dobyto ostatni miecz z roku 2003 (tyt.ang. When The Last Sword Is Drawn, tyt. jap. Mibu gishi den), który dotyczy tego samego okresu historii Japonii, tych samych frakcji, grup i ludzi oraz związanych z nimi wydarzeń.
W filmie Miecz zagłady (którego tytuł angielski, The Sword of Doom, powinien być raczej przełożony jako Miecz przeznaczenia) wątki melodramatyczne oraz związane z nimi przesłania moralne są znacznie lepiej rozwinięte niż wątki polityczne.
Fabuła koncentruje się na cynicznym i parającym się krwawą robotą roninie, który jest wcieleniem zła i okrucieństwa. W tę demoniczną postać wcielił się wybitny aktor Tatsuya Nakadai, tworząc chyba jedną z najwybitniejszych ról w swoim obszernym, bo liczacym ponad sto filmów repertuarze; widz polski zna tego aktora przede wszystkim z wyśmienitych ról w filmach Harakiri i Bunt. Postać jaką Nakadai zagrał w Mieczu zagłady mrozi krew w żyłach i często jest aż bolesna do oglądania – jego twarz, a właściwie to język jego całego ciała wyrażają cynizm i okrucieństwo; jedyne przebłyski uciechy w jego martwych oczach pojawiają się jedynie wtedy, gdy zabija. Niewiele wiemy o jego przeszłości poza tym, że pomimo jego wysokich umiejętności szermierczych został usunięty ze szkoły kendo/kenjutsu, prawdopodobnie na skutek mocno niewłaściwego postępowania. Naszego antybohatera poznajemy w momencie kiedy zabija bez powodu starego człowieka, a następnie gdy wykorzystuje seksualnie Ohamę (aktorka Michiko ARATAMA), żonę jednego ze swoich szermierczych konkurentów, po czym – pomimo złożonej obietnicy - zabija jej męża drewnianym mieczem bokken w trakcie zawodów szermierczych. Znikomym dla Ryunosuke usprawiedliwieniem może być fakt, że został do tego sprowokowany przez zazdrosnego i pragnącego pomścić hańbę zdrady małżeńskiej Bennojo, i raczej niewielkim odkupieniem winy zabójstwa może być fakt, że przygarnął jego wcześniej rozwiedzioną i wkrótce owdowiałą żonę oraz zapewnił utrzymanie ich dziecku. Dalsze życie Ryunosuke będzie już wypełnione ustawicznym zabijaniem, które stanie się właściwie jedyną treścią jego życia.
Pojawiają się w tym filmie także inne, melodramatyczne wątki, ściśle sprzężone z wydarzeniami, których złowieszczym współtwórcą bądź uczestnikiem był nasz socjopatyczny bohater. Składają się nań życiowe losy osieroconej Omatsu (aktorka Yoko NAITO), której to właśnie dziadka zabił Ryunosuke, i która została oddana przez swego przyszywanego wujka, złodziejaszka Shichibeia (aktor Ko NISHIMURA) pod opiekę bukieciarce, usiłującej sprzedać niewinność dziewczęcia miejscowemu lowelasowi, a kiedy się to nie udało - po prostu do burdelu. Dziewczę zakochuje się w międzyczasie młodym przystojnym Hyomie Utsukim (aktor Yuzo KAYAMA), który okazuje się być bratem człowieka zabitego podczas turnieju przez Ryunosuke i pragnącym go pomścić.
Dokonanie zemsty na Ryunosuke byłoby jednak dla Hyomy zbyt trudnym wyzwaniem. Jedyną osobą, która może go do tej walki odpowiednio przygotować (technicznie i psychicznie) jest nauczyciel kendo, Toranosuke Shimada (grany przez Toshiro MIFUNE). Sensei ów, będąc równie znakomitym co Ryunosuke mistrzem szermierki, stanowi absolutne przeciwieństwo charakterologiczne naszego głównego bohatera. W fantastycznej sekwencji, długiej i finezyjnie nakręconej w śnieżnej scenerii, poznajemy postawę psychiczną oraz umiejętności walki, jakie prezentuje ten pełen opanowania i dostojeństwa nauczyciel.
W międzyczasie Ryunosuke, wynajęty przez Serizawę Kamo, przywódcę grupy Shinchogumi, uczestniczy w kilku politycznych morderstwach, wykorzystując swój unikalny styl szermierki: mumio otonashi no kamae (postawa potulna, bez wyrazu). Niezwykle skuteczna, choć wyglądająca pozornie zwiotczale, pasywnie i bezwolnie - i przez to wprowadzająca w błąd przeciwników - oparta była o rewelacyjne wyczucie timingu (synchronizacji czasowej akcji i reakcji), pozwalając mu bez wysiłku eliminować oponentów. W końcu Ryunosuke zostaje wplątany w bratobójczy spisek, w którym ma odegrać rolę mordercy jednego z przywódców grupy zamachowców.
Finałowe sceny tego filmu są niezwykle ekspresyjną i niekończąca się sekwencją walk szermierczych; całe zło tkwiące w Ryunosuke dopada w końcu jego samego – w trakcie konfrontacji z pokrzywdzoną Omatsu nasz antybohater popada w obłęd i widzi na ścianach cienie wszystkich ofiar, które bezlitośnie pomordował. Bezskutecznie będzie rozcinać swym mieczem otaczające go parawany, aż do momentu kiedy te cieniste zjawy nie przerodzą się w rzeczywistych napastników. To, co później następuje, to jedna z najdłuższych i najlepiej nakręconych scen walki szermierczej, znakomita bitwa na miecze, która wydaje się nie mieć końca. Ryunosuke bezustannie i symbolicznie zabija niekończącą się liczbę przeciwników, tak jakby ta zacięta kontynuacja rzezi była w stanie kiedykolwiek uwolnić go od wroga wewnętrznego, ugasić jego własne pożądanie zabijania. Film kończy się stopklatką, która powinna uzmysłowić widzom, że droga obrana przez filmowego antybohatera nigdy nie dobiegnie końca, że nie sposób zabić wszystkich rzeczywistych czy urojonych przeciwników, natomiast zło i pasja tkwiące w naszym bohaterze wydają się być po prostu nieśmiertelne …
Parę zdań o samym filmie i jego twórcach.
Ekstremalna, choć mocno stylizowana przemoc obrazu Okamoto stanowi przejaw tego nurtu japońskiej twórczości filmowej, który była wyraźną inspiracją dla takich zachodnich twórców filmowych jak Sam Peckinpah, czy Sergio Leone. Film ten, zrealizowany w roku 1965 doskonale mieści się w trendzie antyheroicznych gatunków, jakie w tym czasie wypłynęły, zwłaszcza filmów gangsterskich oraz spaghetti westernów.
W swoim jednak gatunku, czyli tych japońskich filmów historycznych, dla których stosuje się nazwę chanbara, film ten nie był czymś szczególnie nowym - a jeśli nawet, to jedynie pod względem zagęszczenia ładunku zła emocjonalnego oraz zastosowania nowych środków ekspresji. Poprzedził go zresztą szereg innych, podobnych filmów, również takich, które powstały w oparciu o ten sam materiał źródłowy, czyli odcinkową powieść gazetową Kaizana NAKAZATO (1885-1944), która była publikowana przez ponad 30 lat (od roku 1913) pod tytułem Dai-bosatsu toge i już wcześniej doczekała się wielu inscenizacji, również filmowych. Film Miecz zagłady obejmuje zaledwie początkowy fragment tej powieści, której pełniejsze rozwinięcie można prześledzić w kilku trylogiach filmowych, autorstwa innych reżyserów, m.in Kunio Watanabe (1953), Tomu Uchidy (1957-59) lub Kenjiego Misumi i Kazuo Mori (1960-61).
Autor literackiego pierwowzoru ronina Ryunosuke, Kaizan Nakazato, który sam siebie uważał za ucznia literackiego Fiodora Dostojewskiego i Wiktora Hugo, pozostawał również pod wpływem idei chrześcijańskich i socjalistycznych. Konsekwentnie manifestował swą postawę pacyfistyczną począwszy od wojny rosyjsko-japońskiej w latach 1904-1905, a następnie podczas aktywności militarnej Japonii w latach 30tych i 40tych XX wieku. Powieść jego miała na celu pokazanie jak działa buddyjskie prawo karmiczne, głównie na przykładzie losów jej negatywnego bohatera, Ryunosuke Tsukue, jak również ukazanie w jak ogromnej mierze ścieżka zła, którą ten demoniczny bohater podążał, wytyczana była przez siły znajdujące się poza jego kontrolą. Stąd zresztą moja wcześniejsza sugestia, że film ten powinien raczej nosić polski tytuł "Miecz przeznaczenia".
Na zakończenie jeszcze parę uwag na temat niektórych artystycznych wartości tego filmu.
Epokę w jakiej film Miecz zagłady powstawał wyznaczały takie dzieła filmowe jak Tron we krwi (1957) Akiry Kurosawy czy Harakiri (1962) Masakiego Kobayashi. Większość obrazów samurajskich (a w owym czasie powstawało ich bardzo wiele) zdradzała tendencję do wyszukanej stylizacji walki, którą określa się jako szermierkę teatralną, dość mocno odbiegającą od szermierki rzeczywistej, bojowej. Na tym tle Miecz zagłady Kihachiego Okamoto w swoich licznych scenach walki: w pojedynku turniejowym Ryunosuke z Bunnojo, w sparringu podczas wizyty w szkole kendo Shimady, w bitwie stoczonej w śnieżnej scenerii, kiedy to Shimada dokonał pogromu grupy niedoszłych zamachowców, a zwłaszcza w apokaliptycznej walce finałowej - prezentuje swój nieco odmienny sposób przedstawienia scen szermierczych: dominuje w nich technika i precyzja cięć, ciągła zmiana perspektywy oraz świetna praca kamerzysty (Hiroshi MURAI).
Nie jest to jedyny film Kihachiego Okamoto o tematyce samurajskiej. Był on również twórcą innych filmów historycznych z podgatunku chanbara, takich jak: Warring Clans (1963), Samurai Assassin (1965), Kill! (1968), Red Lion (1969), Zatoichi Meets Yojinbo (1970), Jazz Daimyo (1986), czy wreszcie Vengeance For Sale (2001), które ten wybitny reżyser często dodatkowo ubarwiał swoistym satyrycznym humorem. Oczywiście nie był to jedyny gatunek filmowy w obszernej filmografii tego reżysera, którą można prześledzić choćby tutaj.
Autorem scenariusza do tego filmu był Shigenobu HASHIMOTO, legendarny współtwórca m.in. takich arcydzieł filmowych jak Rashomon (1950), Tron we krwi (1957), Ukryta forteca (1958) Akiry KUROSAWY, Harakiri (1962) i Bunt (1967) Masakiego KOBAYASHI, czy Samurajskie chorągwie (1969) Hiroshiego INAGAKI.
Twórcą świetnej muzyki do Miecza zagłady był artysta równie legendarny, Masaru SATO, który zilustrował swą muzyką ponad 200 japońskich filmów, wśród nich wiele nawet z tych nielicznych, które dotychczas zaprezentowano polskim fanom kina japońskiego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























